first and last thing on my mind


Magda

Siedzę od kilku dni chora w domu i zupełnie nie wiem co mam ze sobą zrobić, krzątam się, czytam, nadrabiam zaległości. No i dziś mnie naszło, w nadrabianiu zaległości w zdjęciach. A mianowicie w końcu siadłam pożądnie do zdjęć Magdy z października (wiem, późno trochę), no i w końcu wyszło z niej coś sensownego. Coś mojego przede wszystkim. Zostawiłam tylko 4 sobie, dla mnie najważniejsze.