first and last thing on my mind


So close no matter how far
Couldn’t be much more from the heart
Forever trusting who we are
And nothing else matters
Never cared for what they do
Never cared for what they know
But I know

metalica – nothing else matters         -piosenka na dziś.

bez aparatu też można żyć.. ciężko mi to idzie, ale jakoś idzie. ale pisać będę, bo lubię… ych. zawsze zostaje jeszcze kompakt, jak dobrze pójdzie, to załatwie sobie zenita, nauczę się w końcu nim focić. trzeba być dobrej myśli. może w końcu znajdę pracę, ale narazie się nie zapowiada. a szkoda.

uświadomiłam sobie dziś, że ja się za bardzo przyzwyczajam do ludzi, czasami zupełnie nie potrzebnie. bo potem wychodzą jakieś dziwne, niewyjaśnione sytuacje. a ja takich bardzo nie lubię. i kiedy próbuje je wyjaśnić, wszyscy próbują mi w tym przeszkodzić.

cholera, w głowie mam pomysłów sto, a jak narazie to nie mam czym focić. i znowu mnie chyba model wystawił, miło.

na koniec bekstejdż z poniedziałkowej sesji w deszczu, fociłam aparatem Klaudii, a zdjęcie zrobił Wyspa. zdjęcia można obejrzeć na www.sarakannenberg.viewbook.com albo www.sariii.digart.pl czyli standardowo.

miłych wakacji dzieci.