first and last thing on my mind


Jakieś trzy wpisy temu napisałam, że czeka mnie sporo zmian, ale wtedy jeszcze nie chciałam nic mówić, bo nic nie było pewne. trochę czasu minęło no i się pozmieniało, faktycznie. zmieniłam szkołę i póki co jestem jak najbardziej zadowolona, mimo, że za paroma osobami ze starej szkoły tęsknie. a poza tym mam zamiar zacząć rozwijać się w jednym takim kierunku, ale to narazie też niepewne. więc wole nie zapeszać.

jeżeli chodzi o aparat, to mam 1/3 kwoty potrzebnej.. w październiku szykuje mi się praca, oby, oby! trzymajcie kciuki.

a poza tym, to sobie siedziałam cały zeszły tydzień w niemczech. na wymianie w celle i nie powiem, podobało mi się. ludzie ok, nabrałam sprawności w używaniu języka, tak mi się wydaje. pobawiłam się, poznałam nową kulturę, nowe miejsca. na prawdę cały wyjazd na plus. a tymczasem czeka mnie wieczór z ‘Powrotem Posła’ więc życzę dobrej nocy państwu.

a na koniec jeszcze to: